Pożar endogeniczny w kopalni Knurów-Szczygłowice nie został jeszcze ugaszony i nie wiadomo, ile potrwa jego zneutralizowanie. Jak informuje Wyższy Urząd Górniczy, w wyrobiska wtłaczany jest azot w celu wytworzenia atmosfery beztlenowej. Docelowo rejon pożaru zostanie prawdopodobnie otamowany.

W piątek wieczorem, 1 listopada, z kopalni ewakuowano osiem osób. Na szczęście żaden z górników nie doznał uszczerbku na zdrowiu. Do pożaru doszło w chodniku badawczym 850 m pod ziemią w wyniku samozagrzania się węgla.

W akcji gaśniczej biorą udział zastępy ratowników w kopalni Knurów-Szczygłowice oraz z Centralnej Stacji Ratownictwa Górniczego w Bytomiu.

Pożar endogeniczny powstaje w kopalniach w wyniku samozapalenia węgla spowodowanego niemożnością odprowadzania ciepła z utleniania. To naturalne i dość częste zjawisko. Zwykle nie występuje otwarty ogień, ale zadymienie i podwyższona temperatura.

źródło: nettg.pl, autor: AMC

Festyn 2019