lukaszczyk mdZ jakim problemami i wyzwaniami związanymi z górnictwem będą musieli zmierzyć się rządzący? - z takim pytaniem portal netTG.pl Gospodarka-Ludzie zwraca się do ludzi związanych z branżą węglową. Zapytaliśmy o również prof. Politechniki Śląskiej dr. hab. Zygmunta Łukaszczyka, byłego prezesa Katowickiego Holdingu Węglowego i byłego wojewodę śląskiego.

- Przez ostatnie lata sektor górnictwa węgla kamiennego odbijał się od ściany do ściany, brak było jednoznacznego pomysłu i odwagi na jasne zdefiniowanie strategii dotyczącej roli węgla kamiennego w polityce energetycznej Polski (PEP) oraz osoby za to odpowiedzialnej. Dla zachowania bezpieczeństwa energetycznego zasoby własne węgla w Polsce powinny być zabezpieczeniem dla stabilnej realizacji takiej polityki, opartej na Odnawialnych Źródłach Energii (OZE), a w przyszłości na energetyce jądrowej oraz źródłach pozyskanych z najnowszych technologii generacji niskoemisyjnych. Dlatego kluczową kwestią jest jasne zdefiniowanie roli węgla kamiennego w polityce energetycznej Polski. Nie da się oderwać roli węgla od polityki energetycznej jako całości. Dlatego PEP powinna zostać opracowana na nowo, a program dla sektora węglowego powinien z niej wynikać, a nie być obok – zaznaczył na wstępie Łukaszczyk.

Jak wskazał nasz rozmówca, w PEP priorytetem powinien być rozwój OZE (farmy wiatrowe: onshore, offshore, fotowoltaika, biogaz (mamy ok. 3300 oczyszczalni ścieków a tylko niespełna 300 biogazowni), biomasa, elektrownie wodne), energetyki jądrowej, związana z rozwojem OZE modernizacja sieci elektroenergetycznej (niskiego „NN” /  średniego „SN” napięcia) oraz budowa nowych magazynów energii.

- W tych wszystkich obszarach wciąż mamy bardzo duży potencjał do wykorzystania – ocenił Łukaszczyk.

- Na czas przejściowy bloki energetyczne (200 plus) powinny być przystosowane do pracy po roku 2025 rok, a bloki odstawione synchronizowane z nowymi mocami. Konieczna jest weryfikacja perspektywicznej prognozy zużycia energii elektrycznej i ciepła, uwzględniającej w większym stopniu niż dotychczas m.in. takie czynniki, jak: planowane inwestycje w przemyśle energochłonnym, wojnę w Ukrainie, rozwój elektromobilności, ogrzewania (pompy ciepła), efekty energooszczędności. Niezbędne są intensywne i skuteczne działania w celu poprawy efektywności energetycznej polskiej gospodarki, która to kwestia zepchnięta została na margines - powiedział naukowiec przytaczając dane z lat 2021/2022, z których wynika, że Polska należy do państw UE o najniższym wskaźniku wydajności energetycznej (PKB na jednostkę energii) wynoszącym 4,72 EUR/kgoe (kg oleju ekwiwalentnego)  przy średniej unijnej 8,62 EUR/kgoe.

Jak dodał, gaz powinien być traktowany jedynie jako paliwo przejściowe.

- Z kolei jednym z priorytetów powinno być w dłuższej perspektywie stopniowe ograniczanie zużycia węgla w sektorze drobnych odbiorców – z jednej strony chodzi o efekt środowiskowy, a z drugiej po prostu nie mamy na tyle węgla grubego, aby zabezpieczyć te potrzeby. W tym celu powinniśmy rozwijać dostęp do ciepła systemowego, bo węgiel spalany w sposób kontrolowany w elektrociepłowniach według określonych norm nie stanowi dużego obciążenia klimatycznego, a oprócz tego dodatkowo też należy wzmocnić system zachęt do zmiany źródła ogrzewania indywidualnego na OZE. Z kolei prognoza  zużycia i wydobycia węgla kamiennego powinna wynikać ze zweryfikowanej długoterminowej (regularnie aktualizowanej)  prognozy zużycia energii elektrycznej i ciepła według źródeł produkcji. Polska powinna w pełni zaangażować się we współtworzenie unijnej polityki energetyczno – klimatycznej – zaznaczył Łukaszczyk.

Wśród kwestii kluczowych dla górnictwa Zygmunt Łukaszczyk wymienił umowę społeczną.

- Mamy ten dokument, natomiast póki co, nie ma jego notyfikacji. Biorąc pod uwagę fakt, że to właśnie z tej umowy wynika m.in. harmonogram restrukturyzacji kopalń, a co za tym idzie pomoc budżetowa dla górnictwa, to powinna ona zostać jak najszybciej notyfikowana. Trzeba jednak zaznaczyć, że na tym dokumencie osiadł już spory kurz i wiele kwestii trzeba tam zweryfikować. Kopalń nie wygasi UE ani przepisy unijne, kopalnie będą się zamykały z powodu utraty zasobów, zagrożeń naturalnych, spadku wydajności oraz rosnących kosztów wydobycia. Trzeba na te kwestie popatrzeć realnie, w atmosferze dialogu a nie emocjonalnie. To musi być stabilny program na najbliższe lata – powiedział.

- Kolejna sprawa, to zmiana modelu funkcjonowania Spółki Restrukturyzacji Kopalń. Już sama jej nazwa jest myląca - tam nie ma restrukturyzacji, to jest spółka która po prostu dostaje pewne ruchy do likwidacji. Moim zdaniem rola i formuła tej spółki już dawno się wyczerpała. Restrukturyzację powinny spokojnie przeprowadzać same spółki węglowe, bo łatwiej jest im zagospodarowywać pracowników czy wykorzystywać sprzęt, maszyny i urządzenia w obrębie dużego organizmu, który ma kilka albo kilkanaście czynnych ruchów kopalnianych - dodał Łukaszczyk.

- I ostatnia kwestia, to zmiany przepisów prawa geologicznego i górniczego, niektóre z nich pomimo skoku technologicznego w górnictwie spowalniają procesy w nim zachodzące. Pamiętam, kiedy jeszcze pracowałem bezpośrednio w spółce węglowej, opracowaną przez te spółki propozycję zmian przepisów w prawie geologicznym i górniczym. Warto by do tego dokumentu wrócić – zaznaczył.

źródło: nettg.pl, autor: JM, fot.: Maciej Dorosiński

ZWIĄZEK ZAWODOWY "KADRA"
KWK "CHWAŁOWICE" W RYBNIKU

ul. Przewozowa 4, 44-206 Rybnik
KRS: 0000000306
NIP: 642-256-54-66
REGON: 273939056