tablice bhpSiedem wypadków śmiertelnych oraz cztery ciężkie – tak wygląda wypadkowość w polskim górnictwie po pierwszym półroczu br. Dane te są lepsze niż przed rokiem, ale to dlatego, że w kwietniu 2022 r. Polską wstrząsnęły dwie tragedie, które miały miejsce w kopalni Pniówek i w ruchu Zofiówka kopalni Borynia-Zofiówka. W sumie życie straciło tam 19 osób. Ponadto siedmiu górników z Pniówka ma status zaginionych. W sumie w I półroczu minionego roku życie w górnictwie straciło 27 osób, a 12 uległo wypadkom ciężkim.

Na siedem wypadków śmiertelnych odnotowanych w tym roku cztery miały miejsce w kopalniach węgla kamiennego i po jednym w zakładach wydobywających miedź, granit i sjenit. Należy dodać, że trzy ofiary były pracownikami firm zewnętrznych. Ponadto do dwóch zdarzeń zakwalifikowanych jako ciężkie doszło w jednej kopalni, było to ZG Rudna. Pozostałe miały miejsce w ruchu Zofiówka kopalni Borynia-Zofiówka-Bzie oraz w kopalni odkrywkowej dolomitu Libiąż. Tu aż 75 proc. wypadków dotyczyło firm zewnętrznych.

Do pierwszego wypadku śmiertelnego doszło 7 stycznia w LW Bogdanka w przekopie SE na poziomie 990 m w polu Stefanów. Życie stracił wówczas 36-letni pracownik oddziału mechanicznego MD-1, zatrudniony w tym dniu w Korporacji Gwareckiej. Ustalono, że w trakcie przestawiania zwrotnicy – prawdopodobnie w wyniku awarii hamulca – doszło do zderzenia się dwóch kolejek podwieszanych i odczepienia się metalowego kontenera, który przygniótł przestawiającego zwrotnicę 36-letniego mieszkańca Łęcznej. Pomimo udzielonej pomocy mężczyzna poniósł śmierć na miejscu.

Ostatniego dnia stycznia doszło do kolejnego wypadku śmiertelnego. Życie w nim stracił 40-letni pracownik firmy PUG REMAGAD, która wykonywała prace w kopalni Mysłowice-Wesoła należącej do Polskiej Grupy Górniczej. Do zdarzenia doszło w pokładzie 404/1 na poziomie 665 m. W chwili wykonywania prac doszło do opadu skał ze stropu i ociosu wyrobiska. Uderzyły one i przysypały górnika. Pozostali pracownicy niezwłocznie uwolnili nieprzytomnego górnika spod zalegających skał i udzielili mu pierwszej pomocy. Po ułożeniu na noszach poszkodowany przeniesiony został pod szyb Piotr i wytransportowany na powierzchnię do przyszybowego punktu opatrunkowego. O godzinie 12.10 lekarz stwierdził zgon.

W lutym doszło także do dwóch wypadków ze skutkiem śmiertelnym. Pierwszy z nich odnotowano 8 lutego w odkrywkowym zakładzie górniczym Kopalnia Granitu Żbik ruch Kopalnia Żbik I, należącym do firmy Granit Strzegom. Maszynista wiertniczy prawdopodobnie został przez przypadek potrącony przez swojego współpracownika, w wyniku czego stracił równowagę i spadł ze schodów oraz uderzył głową o podłoże skalne. Wyniku tego stracił przytomność. U poszkodowanego zaobserwowano ranę ciętą głowy. Poszkodowany z pomocą współpracowników został wyprowadzony na powierzchnię terenu i przewieziony do szpitala. 3 marca okazało się, że pracownik będzie wymagał dożywotniej rehabilitacji bez możliwości powrotu do pracy. Wówczas zmieniono kwalifikację wypadku na ciężki. Dwa tygodnie później mężczyzna zmarł.

14 lutego w kopalni Kośmin w Wilkowie życie stracił 61-letni operator wozidła, który został potrącony i przejechany przez staczający się pojazd. Poszkodowany został przetransportowany śmigłowcem LPR do Szpitala Klinicznego Akademii Medycznej we Wrocławiu. Wskutek doznanych obrażeń zmarł w szpitalu w dniu 16 lutego 2023 r.

Piąty wypadek śmiertelny w 2023 r. miał miejsce w ZG Polkowice-Sieroszowice należącym do KGHM Polska Miedź. Doszło do niego 10 marca. Uległ mu 33-letni ślusarz-mechanik maszyn i urządzeń. Do wypadku doszło na nadszybiu szybu SW-1, w rejonie wywrotu wozów kopalnianych, podczas rozładunku wydawanych szybem wozów z solą kamienną. Mężczyzna został dociśnięty wozem do konstrukcji wywrotu.

Ponad 3 miesiące później do wypadku śmiertelnego doszło w ZG Janina należącym do Taurona Wydobycie. 13 czerwca życie stracił tam górnik przodowy. Do wypadku doszło w pochylni K1-1, na skrzyżowaniu ze ścianą nr 709, w pokładzie 207, na poziomie 800 m. To tam o godz. 3.00 odnaleziono pracownika leżącego na spągu z raną głowy. O godzinie 4.10 lekarz stwierdził zgon pracownika i w sporządzonej opinii zapisał: „uraz głowy z raną głowy. Nagłe zatrzymanie krążenia. Resuscytacja nieskuteczna”. Około godziny 5.00 górnik przodowy został wytransportowany na powierzchnię. Jak podał nadzór górniczy w swoim raporcie, przyczyną wypadku był uraz głowy, doznany w wyniku dotychczas nieustalonych okoliczności.

Ostatni wypadek śmiertelny w pierwszym półroczu miał miejsce 18 czerwca w kopalni Borynia-Zofiówka-Bzie w ruchu Zofiówka. Do tragicznego zdarzenia doszło o godz. 15.20. Firma zewnętrzna wymieniała sperforowane elementy trzonu wieży, aby zapobiec ich dalszym uszkodzeniom. W niewyjaśnionych do tej pory okolicznościach pracownik tej firmy spadł do szybu i zleciał ponad 900 m w głąb rury szybowej. Służby badają okoliczności tego zdarzenia.

źródło: nettg.pl, autor: MD, fot.: Maciej Dorosiński

ZWIĄZEK ZAWODOWY "KADRA"
KWK "CHWAŁOWICE" W RYBNIKU

ul. Przewozowa 4, 44-206 Rybnik
KRS: 0000000306
NIP: 642-256-54-66
REGON: 273939056