Cztery zespoły eksperckie zajmą się sprawą katastrofy w kopalni Pniówek, do której doszło 20 kwietnia br. w rejonie ściany N-6, na poziomie 1000 m. Przedmiotem analiz będzie ocena zagrożeń w tym rejonie i stosowana profilaktyka, a także charakter prowadzonych tam prac i ich zgodność z zasadami sztuki górniczej.

W Wyższym Urzędzie Górniczym rozpoczęła prace komisja badająca przyczyny i okoliczności wybuchów metanu w kopalni Pniówek w Pawłowicach. Ze swego grona wyodrębniła cztery zespoły robocze, które zajmą się analizą poszczególnych zagadnień, związanych m.in. z: oceną zagrożeń w tym rejonie, stosowaną profilaktyką, charakterem prowadzonych tam prac i ich zgodnością z zasadami sztuki górniczej, jak również oceną przebiegu akcji ratowniczej. Pierwszemu zespołowi przewodniczy prof. dr hab. inż. Nikodem Szlązak przy współudziale prof. dr. hab. inż. Stanisława Wasilewskiego. Zespół zajmuje się badaniem kwestii gazometrycznych w aspekcie m.in. analizy sieci wentylacyjnej kopalni oraz rejonu ściany N-6, a także możliwością nagromadzenia metanu w środowisku ściany z uwzględnieniem prognozowanej metanowości.

Zespół drugi poprowadzi dr inż. Piotr Buchwald przy współudziale Radosława Stacha, Stefana Spyry i Jerzego Krótkiego. Zbada przebieg akcji ratowniczej związanej z wybuchem metanu oraz wypadkiem zbiorowym i dokona jej oceny.

Zespołowi trzeciemu przewodniczy prof. dr hab. inż. Wacław Dziurzyński przy współudziale dr. hab. Stanisława Trenczka. Eksperci zajmą się określeniem czasu i warunków bezpiecznego otwarcia i penetracji rejonu ściany N-6.

Pracami ostatniego, czwartego zespołu, pokieruje dr inż. Bogdan Malich przy współudziale dr. hab. Stanisława Trenczka. Eksperci przeanalizują zabezpieczenia przed wybuchem pyłu węglowego rejonu ściany N-6 i ocenią możliwości udziału pyłu węglowego przy wybuchu metanu. Przewodniczącym całej, ponad dwudziestoosobowej komisji jest Krzysztof Król, wiceprezes Wyższego Urzędu Górniczego.

Zapewnił, że kierowana przez niego komisja zrobi wszystko, by ustalić prawdę dotyczącą przyczyn i okoliczności katastrofy. W jego opinii prace komisji mogą jednak potrwać nawet rok. Na otwarcie otamowanego rejonu kopalni trzeba będzie bowiem poczekać co najmniej kilka miesięcy.

– Sprawa jest bardzo trudna. Bez przeprowadzenia wizji lokalnej tego rejonu nie jesteśmy w stanie odpowiedzieć na wszystkie pytania, jakie sobie postawiliśmy – przyznał podczas spotkania z przedstawicielami mediów 6 maja br. w siedzibie WUG.

Dodał, że na obecnym etapie przedstawiciele komisji nie zakładają scenariusza, w którym po wygaśnięciu podziemnego pożaru nie udałoby się wejść do rejonu katastrofy, by przeprowadzić tam wizję lokalną.

Nadzór górniczy wstępnie ocenił, że zapory pyłowe zadziałały prawidłowo. Wśród głównych zadań komisji będzie teraz wyjaśnienie, jak doszło do nagromadzenia dużej ilości gazu w wyrobiskach, a także ustalenie inicjału wybuchu metanu. Wiadomo już, że w wyrobiskach kopalni Pniówek, gdzie 20 kwietnia doszło do katastrofy, nastąpiło w sumie około 20 wybuchów metanu. Życie straciło dziewięć osób, w tym górnicy i ratownicy górniczy, którzy po pierwszym wybuchu ruszyli na pomoc poszkodowanym. Cztery osoby zginęły w kopalni, pięć kolejnych zmarło w Centrum Leczenia Oparzeń w Siemianowicach Śląskich. Siedem pozostało za tamą odgradzającą rejon katastrofy od pozostałych wyrobisk.

Plonem prac ekspertów ma być sprawozdanie omawiające przyczyny i okoliczności katastrofy wraz z wnioskami adresowanymi do kopalń i spółek węglowych, służącymi profilaktyce zapobiegania podobnym zdarzeniom w przyszłości.

źródło: nettg.pl, autor: Kajetan Berezowski

ZWIĄZEK ZAWODOWY "KADRA"
KWK "CHWAŁOWICE" W RYBNIKU

ul. Przewozowa 4, 44-206 Rybnik
KRS: 0000000306
NIP: 642-256-54-66
REGON: 273939056