Agata Kowalczyk, prezes Stowarzyszenia Wdów i Sierot Górniczych, wyraziła zaniepokojenie tym, że nie wszyscy, którzy złożyli wnioski, otrzymali 10-tysięczne rekompensaty za deputat węglowy.

Jej zdaniem, uprawnieni zostali podzieleni i nikt nie chce im powiedzieć, kiedy będzie kolejna tura wypłat. Obecnie Spółka Restrukturyzacji Kopalń wypłaciła już 3,6 tys. wniosków. Termin zakończenia wypłat to grudzień 2019 r. Konferencja, w której Agata Kowalczyk wzięła udział, została zorganizowana przez zarząd śląskiej Platformy Obywatelskiej.

Problemy z emeryckimi deputatami rozpoczęły się w 2012 r., czyli za rządów koalicji PO-PSL, kiedy szukające oszczędności spółki węglowe zaczęły wypowiadać prawo do deputatu węglowego dla emerytów i rencistów. W efekcie ci emeryci, wobec których zobowiązania przejęło państwo, nadal dostawali deputat, a ci, którzy powinni otrzymywać świadczenia od spółek węglowych, zostali go pozbawieni. W 2014 r. niektóre przedsiębiorstwa górnicze podjęły decyzję o likwidacji lub zawieszeniu na trzy lata uprawnień emerytów i rencistów do deputatu węglowego. W Kompanii Węglowej deputat dla emerytów, rencistów i ich zstępnych został zlikwidowany od 2015 r. W Katowickim Holdingu Węglowym od 2015 r. nastąpiło zawieszenie prawa do deputatu węglowego na okres trzech lat. Temat odszkodowań pojawił się w 2017 r., przeprowadził go przez Sejm ówczesny wiceminister energii Grzegorz Tobiszowski.

- W 2016 r. razem z posłem Gadowskim występowaliśmy w imieniu emerytów i rencistów górniczych o uregulowania tematu deputatów kompleksowo i w całości. Udało się to częściowo w 2017 i potem w 2018 r. Niestety sprawa nie została rozwiązana kompleksowo. Teraz zostały uruchomione wypłaty dla wdów i sierot górniczych, ale nie wygląda to tak, jak deklarował wiceminister energii Grzegorz Tobiszowski – podkreślił Paweł Bańkowski, poseł PO.

Wypłata rekompensat za utracone prawo do bezpłatnego węgla rozpoczęła się na przełomie czerwca i lipca. Świadczenie wysokości 10 tys. zł przysługuje m.in. wdowom i sierotom po górnikach, nieobjętym poprzednią ustawą z 2017 r., na podstawie której pieniądze dostało ponad 212 tys. emerytów i rencistów górniczych. Teraz do SRK wpłynęło najwięcej spośród ok. 13 tys. wniosków o rekompensaty - ok. 9,5 tys. Ich weryfikacja jest w toku, wypłaty są realizowane sukcesywnie. Osoby, które nie spełnią kryteriów zostaną o tym powiadomione pisemnie i będą mogły odwołać się do sądu.

Uprawnień nie mają osoby, które nigdy nie pobierały deputatu węglowego, takie, które nie były zatrudnione w kopalniach, ale w tzw. firmach obcych, świadczących usługi na rzecz kopalń.

Uprawnień do rekompensat nie mają też górnicy, którzy przeszli na emeryturę po 2014 r., osoby bez uprawnień do renty rodzinnej po górniku na koniec 2014 r.

Obok SRK rekompensaty za utracone prawo do bezpłatnego węgla wypłacają także trzy inne spółki: Jastrzębska Spółka Węglowa, Tauron Wydobycie i Lubelski Węgiel Bogdanka. Termin składania wniosków przez osoby uprawnione do tego świadczenia - m.in. wdowy i sieroty po zmarłych górnikach - minął 23 kwietnia.

źródło: nettg.pl, autor: AMC, fot.: Aldona Minorczyk-Cichy

Festyn 2019